MLM: Hodowla chomików cz. 2

MLM: Hodowla chomików cz. 2

Wpis ten jest kontynuacją Hodowla chomików cz. 1 oraz stanowi podstawę do kolejnej części. Dotyczy on hodowli chomików (i innych drobnych gryzoni).

Hodowla to słowo klucz dzisiejszego materiału. Ta część tekstu będzie związana bezpośrednio z podejściem do kwestii rozmnażania drobnych ssaków, ze wskazaniem co jest właściwe i pożądane, a co nie. Nie będzie tutaj porad typu: łączenie chomików, opieka nad ciężarną samiczką itp.

Zawarte tutaj informacje skupiają się też na różnicach między hodowcą, a pseudohodowcą. Opowiemy też na pytania związane z tym czym jest cel hodowli czy przedstawię kilka – ogólnych – problemów hodowców. Pominę zupełnie kwestie zwiaząne z tym jak założyć hodowlę/zostać hodowcą.

Hodowca czy pseudohodowca?

W ciagu ostatnich kilku lat pojawiło się już bardzo dużo materiałów i akcji uświadamiających o tym jak odróżnić pseudohodowcę od hodowcy. Jednak nadal wiele osób nie potrafi/nie chce/nie jest świadoma tego jak naprawę należy to rozróżniać. Te pojęcia powinny być powszechnie odróżniane i zamiast suchej definicji posłużę się opisową charakterystyką tych dwóch pojęć.

Hodowca

To przede wszystkim miłośnik i pasjonat gatunku, który stale poszerza swoją wiedzę w szerokim zakresie:

  • biologii i genetyki gatunku,
  • dobór składu i jakości żywienia,
  • znajomość technik hodowlanych (np. umiejętne inbreedowanie),
  • umiejętność doboru pary i selekcji hodowlanej,
  • pierwszej pomocy weterynaryjnej (w podstawowym zakresie, by jak najszybciej wyłapać niepokojące objawy np. porodu o złym przebiegu, aby odpowiednio obejść się ze zwierzęciem zanim trafi do kliniki weterynaryjnej).

To takie podstawy-podstaw, bo poza tym w dzisiejszych czasach hodowca musi też nabyć wiedzę m.in. z zakresu social mediów, podstaw obsługi stron internetowych itd. Powinien też skupić się w jakimś stopniu na edukowaniu ludzi zainteresowanych gatunkiem, a to bywa niełatwa rzecz 🙂

Zwierzęta w hodowli posiadają metryki – znane pochodzenie co najmniej kilka pokoleń wstecz wraz ze znajomością genotypu. Do rozrodu wybierane są najlepsze osobniki pod kątem danych cech (budowa, proporcje) i niosące zestaw pożądanych genów (choć tutaj jest zazwyczaj loteria jakie umaszczenia się urodzą z danego łączenia).

Hodowca nie może sobie pozwolić na: nieprzemyślane łączenie pary, dopuszczenie za szybko/późno samiczki do rozrodu czy przeciążenie samicy. Trzyma on zwierzęta w odpowiednich warunkach i zapewnia im odpowiednią opiekę, w tym regularne wizyty u lekarza weterynarii.

Ponadto odpowiedzialni hodowcy nie sprzedają zwierząt osobom, które nie wzbudzają w nich zaufania pod względem opieki nad zwierzęciem – hobbystyczna hodowla chomików to nigdy nie jest zysk. To droga pasja.

Należy też podkreślić, że dobry hodowca dba przede wszystkim o dobro swoich zwierząt oraz skupia się na określonym celu. Żadne rozmnażanie zwierząt nie może być przypadkowe!

Pseudohodowca

Termin ten określa dużo szerszy zakres, bo można w niego złapać zarówno masowe rozmnażalnie zwierząt, jak i osoby prywatne które „rozmnażają własną parkę tylko raz”. Jednak w obu przypadkach takie osoby:

  • nie posiadają odpowiedniej wiedzy biologicznej i genetycznej,
  • rozmnażają zwierzęta bez znanego pochodzenia i bez znajomości technik hodowlanych – bardzo często w wysokim pokrewieństwie i bez selekcji osobników,
  • nie zapewniają odpowiednich warunków bytowych zwierzętom,
  • w żaden sposób nie przyczyniają się do edukacji społeczeństwa (a wręcz często szkodzą).

I najczęściej – są nastawione na zysk, głównie finansowy, ale dla niektórych wystarczy też sam fakt „zabawy w boga” i powołania na świat kolejnego pokolenia (bez celu dla gatunku, bez wiedzy, bez warunków).

Jakie są konsekwencje działania pseudohodowli?

Działalność pseudohodowli niesie za sobą wiele negatywnych skutków, które odbijają się na niewinnych zwierzętach. W wielu przypadkach zwierzęta już przed narodzinami są „przeliczone” na gotówkę.

Liczba bezdomnych zwierząt w Polsce (i nie tylko) jest bardzo duża i nie mówimy tutaj tylko o psach i kotach – w skali światowej nie jesteśmy w stanie stwierdzić ile zwierząt powołanych na świat „bo tak” jest skazanych na nędzę. Co roku przed wakacjami lub tuż po świętach ludzie porzucają zwierzęta – na śmietnikach, klatkach schodowych, przed schroniskami, po lasach.

Bezmyślna produkcja zwierząt „po taniości” skłania wiele osób do nieprzemyślanego kupowania. Każda wydana w sklepie zoologicznym złotówka to wsparcie pseudohodowli. Panuje mylne przekonanie, że kupując zwierze w sklepie zoologicznym ratujemy je – tego osobnika może i tak, ale przykładamy się do całego biznesu tak samo. Zdarza się wręcz, że na takich „ratunkach” działają pseudohodowcy domowi, którzy liczą na łatwe zarobienie na ludziach ratujących gryzonie z np. OLX (a więcej o tym można poczytać we wpisie o serwisach ogłoszeniowych).

Funkcjonuje wiele mitów, np. zwierzęta z jednego miotu nie będą się rozmnażać/walczyć. I tutaj każda osoba, która się na to złapie i kupi „rodzeństwo parkę” prędzej niż później będzie mieć „stadko”. Takie mioty wpadki* najczęściej są rozdawane po rodzinie, znajomych czy przez ogłoszenia lub oddawane do sklepu zoologicznego. Dla sklepu to jest darmowy towar!

*Wpadki – osobiście nie uznaję „wpadek” u np. gryzoni trzymanych parami, ponieważ podstawową wiedzą jest, że samiec i samica dążą do wydania potomstwa. Nie ważne czy są rodzeństwem, ojcem z córką itd. Trzymanie parki wspólnie to nie jest „wpadka”, ale już tzw. kinderniespodzianka – czyli nieświadome kupienie ciężarnej samiczki w sklepie już bym objęła tym słowem.

Sklepy w danym rejonie najczęściej zaopatrują się w jednej rozmnażalni, więc niemal każde zwierze danego gatunku jest mniej lub bardziej ze sobą spokrewnione – w skali np. całego miasta czy powiatu. Zwierzęta są w złej kondycji fizycznej (złe warunki chowu, nieodpowiednia dieta, brak opieki weterynaryjnej) i psychicznej (stres, duże zagęszczenie zwierząt, agresja).

Rozmnażanie zwierząt ze sobą spokrewnionych przez wiele pokoleń niesie bardzo poważne skutki:

  • drastyczne zmniejszenie puli genowej,
  • pogorszenie budowy i proporcji zwierząt,
  • osłabienie odporności,
  • brak kontroli nad zdrowiem linii (np. pod kątem nowotworów czy wad budowy).

Rozmnażając zwierzęta „w domu” ze sklepu lub innego nieznanego źródła przyczyniamy się do pogorszenia sytuacji gatunku – tylko na mniejszą skalę niż rozmnażalnie.

Koszty produkcji

Koszt zakupu chomika w sklepie zoologicznym lub z ogłoszenia waha się od 10 do 20 zł (przy obecnej inflacji raczej nie widuje się już „chomików za 5 zł”). Nie dostajemy wtedy żadnych wiarygodnych informacji – ani o gatunku, ani o osobniku (jego zdrowiu, pochodzeniu, charakterze). Jest to całkowita loteria.

Koszt zakupu chomika w hodowli zależy od hodowcy, ale umówmy się – dobra wyprawka dla chomika to dużo większy koszt niż samo zwierze. Dlaczego koszt zwierzęcia u hodowcy jest większy? Ponieważ zapewnia on prawidłowe warunki, jak najlepsze żywienie i opiekę weterynaryjną zwierzętom. Te kilkadziesiąt złotych za chomika to nawet nie jest pełne „pokrycie” kosztów jakie ma hodowca (m.in. dobrania odpowiedniej pary – w tym często transport zagraniczny, wykarmienie samiczki w ciąży i miotu, opieka weterynaryjna, już pomijając zupełnie kwestie czasu czy np. koszty techniczne jak utrzymanie strony/sprzętu/akcesoria/wyprawki itd.).

Jakie koszty ponosi rozmnażalna, skoro w sklepie zwierze jest sprzedawana za np. 15 zł i w tym sklep również zarabia?

To pytanie pozostawię pół-otwarte. Niska cena ma zachęcać ludzi do nieprzemyślanych zakupów. I ma napędzać koło popyt-podaż.

W przypadku psów czy kotów jest zresztą podobnie – „zarobek” na zwierzęciu jest zupełnie niewspółmierny z kosztami prowadzenia hodowli (dobór zwierząt, utrzymanie ich, opieka weterynaryjna, wystawy itd.). Stąd hodowla zwierząt towarzyszących jest zajęciem dodatkowym i hodowcy normalnie pracują, z czego utrzymują nie tylko siebie (i państwo, podatki), ale też swoją pasję.

Inaczej to wygląda w hodowli drobiu, bydła, trzody chlewnej czy koni – występuje tam inna relacja między zarobkiem, a kosztami. Co nie zmienia faktu, że np. hodowla koni w Polsce jest zupełnie nie opłacalna 😉

Cel hodowli i cele hodowcy

Każdy hodowany przez człowieka gatunek zwierząt ma jakiś cel: czy to typowo użytkowy, czy do towarzystwa. Niestety powstanie pseudohodowli bardzo szkodzi, a niekiedy wręcz uniemożliwia pracę hodowcom (choćby patrząc na koszty z jakimi wiąże się samo prowadzenie hodowli, psedohodowle są szkodliwą konkurencją działającą zarówno na niekorzyść zwierząt, jak i wielu ludzi). Główną intencją hodowcy jest „ulepszenie” gatunku. Jest to proces bardzo złożony, gdyż w naturze nic nie dzieje się od razu, a na wyniki pracy trzeba niekiedy czekać kilka lat. Dobre rozplanowanie hodowli to podstawa – kwestie nabycia zwierząt od innych hodowców (często zza granicy co się wiąże z dużymi kosztami), przemyślenie kwestii łączeń danych osobników i wiele innych.

Poza ogólnym sensem hodowli, każdy hodowca określa sobie własny cel lub kierunek, np. nastawić się na hodowlę chomików o wybranych ubarwieniach i typie włosa rex.

Podsumowanie

Z tego wpisu warto, byście wynieśli dwie rzeczy:

  • różnica między hodowcą i pseudohodowcą,
  • czym jest cel hodowli i cele hodowcy.

Będzie mi bardzo miło, jeśli podzielicie się tym wpisem ze swoimi znajomymi, którzy mają np. chomiki, myszki czy świnki morskie 🙂 Niech dobra wiedza idzie w świat!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.