MLM: Skąd masz chomika? – Serwisy ogłoszeniowe

MLM: Skąd masz chomika? – Serwisy ogłoszeniowe

Wpis o sklepach zoologicznych za nami, więc dzisiaj kolejny równie popularny sposób szukania drobnych zwierząt. Choć w przypadku gryzoni może nawet już popularniejszy niż sklepy, bo taniej lub nawet za darmo.

Serwisy ogłoszeniowe i platformy handlowe – tak, nadal wiele osób może się zdziwić dlaczego poruszam ten temat. To normalne szukać np. zwierząt lub akcesoriów bardzo blisko – nie przeczę. Jednak w przypadku świadomego nabywania drobnych zwierząt (np. gryzoni czy zajęczaków) należy mieć większą czujność niż przeglądając np. ogłoszenia z końmi (może dlatego, że każdy koń wg prawa powinien mieć paszport – znamy pochodzenie; ogólnie szukanie konia to jest temat rzeka, inna sprawa niż zastanawianie się nad drobnym gryzoniem).

Czym jest adopcja? A czym nie jest?

Mówiąc już o serwisach ogłoszeniowych muszę wspomnieć o tym, czym jest zjawisko adopcji z <wstaw olx/Dom Tymczasowy> u zwierząt.

Adopcja zwierzęcia jest to przygarnięcie zwierzęcia bezdomnego/ze schroniska/ze stowarzyszenia/z fundacji lub od osoby prywatnej. W przypadku osób prywatnych nie powinna być żądana zapłata za zwierze, jak np. w przypadku schronisk (gdzie opłata za np. adopcję psa jest czymś normalnym).

Dlaczego osoba prywatna nie powinna żądać zapłaty za zwierze, które wydaje do adopcji? Złożona kwestia i rozbiję ją na kilka czynników.

  • Okoliczności, które potrafią być bardzo różne, ale jeśli zwierze jest efektem np. ciąży niespodzianki u chomiczki to większość Opiekunów chce zadbać o dobry dom, a nie o zarobek na „przypadku”; oczywiście inaczej może to wyglądać kiedy np. zwierze zostało znalezione i wymagało natychmiastowej opieki lekarza weterynarii – znalazca wtedy pokrywa pierwsze koszty, ale nie chce takiego zwierzęcia na stałe. Najczęściej wtedy ludzie szukają organizacji pomocy zwierzętom lub domów tymczasowych i przekazują zwierzę. Nie będą sobie robić problemu i kosztów tylko po to, żeby łudzić się na np. zwrot/zarobek.
  • Intencja, powiedzmy sobie wprost: jeśli ktoś nie jest hodowcą i spada na niego „niespodzianka” w postaci miotu to raczej stara się zrobić wszystko, żeby tym zwierzakom znaleźć dom (np. oddając za darmo). Jeśli ktoś „przypadkiem ma ciężarnego chomika” i mimo to chce np. 15-20 zł za malucha to już nie do końca ufam takiej intencji.
  • Schroniska i fundacje są w pewien sposób organizacjami, więc jako takie funkcjonują i opłaty np. za adopcję psa są czymś częstym.
  • Domy tymczasowe prowadzone przez osoby prywatne nigdy nie sprzedadzą zwierzęcia, a wydają go za darmo o ile spełnia się warunki. Tym punktem nawiązuję do intencji oraz okoliczności o których pisałam wyżej.

Na co zwracać uwagę, kiedy szukamy zwierzęcia na np. OLX?

Przede wszystkim czytajmy treść i oceniajmy co widzimy. Niestety większość ogłoszeń jakie spotykam np. z chomikami to próby zarobku na mniej lub bardziej przypadkowym miocie. Jakie treści w ogłoszeniu powinny nam zapalić „ostrzegawczą lampkę”?

  • Powściągliwy sposób pisania/odpowiadania o pochodzeniu maluchów. To jest coś, co powinno nas też jako potencjalnych opiekunów interesować i pytanie o to jest normalne. Z moich obserwacji kilku grup gryzoniowo-zajęczakowych wynika, że wielu opiekunów, którzy mają tzw. ciążę-niespodziankę u chomika czy świnki pisze o tym wprost w ogłoszeniu. Czujemy też jasną intencję o tym, że szuka odpowiedzialnego domu. Podobnie jest w przypadku innych zwierząt zresztą 🙂
  • Cena nie podlega negocjacji. To jedno z moich ulubionych zdań w ogłoszeniach o „oddam chomika/królika”.
  • Odbiór w sklepie zoologicznym. To chyba jasne. Niestety dużo sklepów reklamuje swoją ofertę też na OLX.
  • Rodzice chomiczków to śliczny, długowłosy samczyk, oraz piękna łaciata samiczka. Cóż, brzmi jak reklama łączenia planowanego, a nie „przypadku”. Czy wzięcie takiego chomika będzie złe? Tak, bo nawet branie za symboliczną czekoladę utwierdza osobę, że rozmnażanie dla zabawy bez wiedzy jest spoko. Nie, nie jest spoko. Pominę już, że nadal istnieje ogromne ryzyko, że akurat piękny samczyk i samiczka pochodzą z jednej fermy gryzoni i mogą być blisko spokrewnione – należy myśleć w szerszej perspektywie. Zawsze 🙂
  • Chomiki syryjskie pochodzą z amatorskiej hodowli, są w kolorze piaskowym i biało-czarnym. No, nie ma zawodu hodowcy jako takiego. Tylko dobrzy hodowcy nigdy nie są „no name”, a ich sposób pracy jest bardzo ścisły i określony. Kwestia profesjonalnego prowadzenia hodowli hobbystycznej to jest tak naprawdę drugi etat – i pisze to z własnego doświadczenia 🙂 Już pomijam, że hodowcy – bazując na rodowodach – określają umaszczenia „w punkt” określeniami jakie są poprawne dla danego gatunku. „Piaskowy” syryjek nic mi nie mówi jako wariant kolorystyczny (jestem w stanie podać kilka umaszczeń nieco „pasujących”, a różnych genetycznie). Na takie podstawy jak np. „czarno biały” zamiast prawidłowego black banded to już no.. dobrzy hodowcy trzymają poziom 😉
  • Zdrowe, ze sprawdzonej zaufanej hodowli. Jakiej konkretnie? Żaden dobry hodowca nie wydaje maluchów do adopcji osobie trzeciej.

To kilka przykładów takich typowych treści z ogłoszeń jakie przeglądałam kiedyś i w ostatnich kilku tygodniach, kiedy przygotowywałam się do odświeżenia tego wpisu z MLM. Tym razem nie wstawię zbyt wielu przykładów zdjęć, a jeśli już to na koniec – w ramach takiego bonusu.

A co jak realnie zwierze potrzebuje pomocy?

Niestety są ogłoszenia, których treść dosłownie łamie serce. Tym trudniej, jeśli postanowi się realnie przygarnąć zwierze, które potrzebuje pomocy. Wtedy okazuje się, że jest ich całkiem dużo.

Chcemy pomóc, ale jak? Prosta zasada: za darmo. Choć w przypadku np. królików hodowlanych czy innych zwierząt z tendencją do bycia gospodarskimi jest nieco inaczej). 

Z jednej strony „zamienię chomika z klatką na papużki z klatką” (a za pół roku papużki za królika itd.). W kolejnym ogłoszeniu „sprzedam” jak byk, mimo dramatycznych warunków – taką osobę tylko utwierdzimy w tym, że jest ok (lub że zawsze znajdzie się ktoś „naiwny” kto da te x zł). W innej ofercie są „za symboliczne 15 zł” maluchy upakowane w klateczce i brać tylko jednego, wszystkie czy wcale – jaką informacje da to ogłoszeniodawcy i czy nie spowoduje za jakiś czas takiej samej sytuacji?

Niestety, na tego typu platformach bardzo łatwo o powtarzanie tego schematu co w sklepach zoologicznych, tylko na mniejszą „domową” skalę. Chodzi mi o „na miejsce jednego chomika, jest juz kilka kolejnych w przyszłym tygodniu”. 

Podsumowanie

Szukając zwierzęcia na OLX czy innych, podobnych serwisach musimy zwracać uwagę na treści ogłoszeń. Jeśli chcecie pomóc, szukajcie sytuacji, gdzie zwierze i jego opiekun (choćby i tymczasowy) są w specyficznej sytuacji i „nie czeka następnych 10 myszek w kolejce”.

Musimy się też pogodzić z tym, że nie da się uratować wszystkich zwierząt, których ogłoszenia widzimy lub tych w sklepach, w pseudohodowlanych piwnicach czy fermach. Utopijna wizja każe niektórym, zwłaszcza wrażliwszym na cierpienie innych osobom „pomóc jak największej ilości”, ale to tez do niczego dobrego nie prowadzi 🙁

Chęć pomocy oraz jej udzielenie w potrzebie jest postawa godną pochwały i naśladowania, ale pamiętajmy o tym, że pomagać należy mądrze. I wybierać również.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.