MLM: Jaki gatunek wybrać?

MLM: Jaki gatunek wybrać?

Wpis ten powstał na podstawie mojego tekstu "Jaki gatunek wybrać?" (MLM) z 27.06.2014 roku i został zaktualizowany oraz odświeżony.

Dzisiejszy wpis będzie wstępem do bardziej szczegółowej „serii” wpisów gatunkowych 🙂 Tak jak to było na starym MLM, tak i tutaj postaram się opisać wybrane gatunki z podrodziny chomików (Cricetinae).

Systematyka

Na sam początek zaczniemy od tego, że w przypadku chomików nie mówimy o rasach, a gatunkach. Być może ta „pierdoła” to żadna różnica, jednak – jako świadomi opiekunowie danego zwierzęcia powinniśmy wiedzieć takie podstawy 😉 Używajmy prawidłowo określeń – gatunek i rasa to nie to samo!

Żeby być może lepiej to zobrazować zaczniemy od systematyki, wychodząc od rzędu (wyżej nie ma sensu). Systematyka to bardzo stara dziedzina biologii, zajmująca się – z grubsza – klasyfikacją i nazewnictwem organizmów biorąc pod uwagę m.in. pochodzenie i pokrewieństwo organizmów. Obecnie rozwój nauki pozwala nam na naprawdę „głębokie kopanie” w podobieństwie, na tle choćby genetycznym 🙂

W przypadku chomików wychodząc od rzędu mamy:

  • Rząd: gryzonie (Rodentia)
  • Rodzina: chomikowate (Cricetidae)
  • Podrodzina: chomiki (Cricetinae)

Co to oznacza w praktyce? Patrząc na rząd, wiemy że wszystkie organizmy w jego obrębie będą miały szereg cech wspólnych – a im „niżej” tym więcej detali różnicujących. I tak jak popatrzymy na szczura i chomika, powiemy ok – podobna budowa szkieletu, sposób rozwoju i np. układ zębów. Podobne, ale nie identyczne – oba zwierzaki są gryzoniami, ale należą do różnych rodzin (a każda z nich ma własną specyfikę). Im bardziej zagłębiamy się w kolejne rozgałęzienia, tym podobniejsze organizmy porównujemy. W obrębie rodziny chomikowatych można dla ćwiczenia spróbować porównać np. dobrze znanego chomiczka syryjskiego (M. auratus) do ślepuszonka północnego (E. talpinus). Już się robi „podobniej” niż szczebel wyżej 😉 Systematyka to ciekawa dziedzina i osobiście bardzo lubię jej „zbiorowość” – znacznie ułatwia to identyfikacje zwierząt/roślin jeśli znamy +/- cechy rzędów czy rodzin w systematyce.

Chomiki (Cricetinae) dzielimy na kilka rodzajów. Pamiętajmy, że systematyka jest „żywą” nauką biologiczną i zmiany w klasyfikacji oraz pojawianie się np. nowych rodzajów nie powinno nas dziwić. Badania genetyczne robią tutaj zamieszanie w sensie pozytywnym 🙂 Wypisze tylko te rodzaje, które będą nas interesować w kontekście chowu w naszych domach – tylko 3 rodzaje 🙂

  • Rodzaj: chomiczak (Cricetulus)
    • Gatunek: chomiczak pręgowany / chomik chiński (Cricetulus barabensis synon. Cricetulus griseus)
  • Rodzaj: chomiczek (Mesocricetus)
    • Gatunek: chomiczek syryjski / chomik syryjski (Mesocricetus auratus)
  • Rodzaj: chomicznik (Phodopus)
    • Gatunek: chomicznik zabajkalski / chomik Campbella (Phodopus campbelli)
    • Gatunek: chomicznik malutki / chomik Roborowskiego (Phodopus roborovskii)
    • Gatunek: chomicznik dżungarski / chomik dżungarski (Phodopus sungorus)

Jak można zauważyć, posłużyłam się „nowymi” nazwami polskimi, ale też powiedzmy wprost – mało kto jest takim purystą żeby mówić że ma chomicznika malutkiego i raczej na 99% powie, że ma „roborka” (tj. chomika Roborowskiego) 😉 Sama w tym wpisie będę używać nazw zwyczajowych czy powszechnie używanych skrótów (syryjek/dżungarek/roborek itp.).

Dla mnie dużo ważniejsze, żebyście z tego wpisu wynieśli wiedzę, że chomiki nie mają ras, a gatunki niż mieli być purystami polskiego nazewnictwa gatunkowego 😀 Jest to też powód dla którego lubię nazwy łacińskie – ich zmiany są zazwyczaj spowodowane faktycznym odkryciem lub zmianą np. rodziny, co jest ważne z punktu widzenia nauki i dziedziny.

A dlaczego chomiki nie mają ras?

Po ludzku: w obrębie gatunku nie mają znaczących różnic fenotypowych, które świadczyły by o wykształceniu „rasowości”, tj. zbioru istotnych cech pozwalających na jednoznaczne przypisanie ich do danej grupy zwierząt. Czemu podkreślam istotnych? Ponieważ rasy między sobą mają określone charakterystyki (np. budowa czaszki, kątowanie kończyn, proporcje ciała itd.). Popatrzmy np. na rasy psów czy (niektóre) koni – bez trudu odróżnimy podstawowe rasy obu gatunków, a ponadto mogą się one międzyrasowo bez problemu krzyżować dając potomstwo bastardowe w obrębie grupy. To ciekawe zagadnienie, bo wchodzi nam np. efekt heterozji – czyli dlaczego pokolenie F1 jest często mocniejsze i możemy zaliczyć hodowlaną „wpadkę” na potomkach F2 (w sensie jakościowym) – ciekawiłby was taki wpis? W przypadku koni na tym polegał fenomen rasy angloarabskiej czystej krwi (xxoo), a która była wyjściowa dla obecnie popularnych w Polsce koni małopolskich (młp). W przypadku naszych domowych chomików krzyżować mogą się jedynie „campbelle z dżungarkami” – choć nie działa to na zasadzie „mieszania ras”, a gatunków. Trochę tak jak np. krzyżówki psa i wilka (np. wilczak czechosłowacki) czy popularne muły (koń + osioł).

O hybrydach u chomików oraz o „chomiku panda” pojawią się wpisy 🙂 Jest to ciekawy temat, a zarazem nie tak „prosty” jak w przypadku wyżej wspomnianych hybryd.

Jakiego chomika wybrać?

Wracając do sedna tego wpisu i będąc szczerą – wybrać chomika z dobrej, etycznej hodowli lub adopcji 😉 Nie, nie pomyliłam się – mowa o gatunkach, a tu bum: adopcje i hodowle.

Różnice w zachowaniu wynikające ze specyfiki gatunku nie są zbyt duże. Myśląc o chomiku, już na etapie „Syryjek czy jakiś karzełek?” powinniśmy brać pod uwagę najważniejsze różnice:

  • wielkość chomika – chomiki syryjskie są największe spośród gatunków trzymanych w domu, co wiąże się z potrzebą kupienia większego lokum oraz akcesoriów w porównaniu do np. roborków.
    UWAGA! Nie znaczy to, że mniejszy chomik potrzebuje mniejszej klatki i ogólnie „mniej”!
  • dieta – występują drobne różnice w odżywianiu każdego gatunku, ale obecnie mamy dostęp do świetnych mieszanek gatunkowych np. Mixerama czy FutterParadies. Kwestia dodatków w diecie też jest lekko inna w przypadku syryjków i karzełków. 
    UWAGA! Chomiki karłowate w Polsce to zazwyczaj mieszańce dżungarka i campbelli (pomijam roborki, bo ten gatunek się nie miesza z innymi), które mają skłonności do cukrzycy. O cukrzycy pojawi się wpis.
  • zachowanie – chomiki syryjskie i w typie dżungarka mają opinię łatwych w oswojeniu, chomiki chińskie uchodzą za kontaktowe i nieco „mysie” (np. mają lepszy wzrok i lepiej się wspinają niż pozostałe gatunki), a roborki z reguły nie są fanami kontaktu z człowiekiem 😉 Oczywiście wszystko zależy od osobnika – jego temperamentu ( i temperament rodziców – tak, temperament się dziedziczy), pochodzenia (hodowla czy pseudo), żywienia (w tym matki w czasie ciąży) czy zaspokojenia potrzeb podstawowych.
    UWAGA! Wybierając roborka nie oczekujmy, że będzie z chęcią poddawał się mizianiu na rękach – są wyjątki, jednak jest to gatunek świetny do naturalnie urządzonych akwariów, gdzie możemy je obserwować 🙂 Ze względu na swoją specyfikę i wielkość nie polecam tego gatunku dla osób młodszych (dzieci zazwyczaj oczekują nieco większej interakcji ze zwierzęciem; oczywiste jest, że to rodzic jest odpowiedzialny za zwierze niezależnie od gatunku, ale mowa o świadomym wyborze chomika jako zwierzęcia rodzinnego w domu z dziećmi).

Biorąc pod uwagę te najważniejsze różnice możemy decydować. Z wyjątkiem chomika chińskiego, pozostałe chomiki są regularnie ogłaszane w domach tymczasowych i na stronach adopcyjnych. Jeśli chodzi o chomiki syryjskie to mamy w Polsce obecnie dwie aktywne hodowle (moja jest zawieszona na tą chwilę), a transport to naprawdę nie jest problem.

Nie zasilajmy sklepów zoologicznych i nieetycznych rozmnażalni – są inne i lepsze wyjścia, a wymagają od nas jedynie większej świadomości, wiedzy i chęci jako Opiekunów 🙂

Który się najłatwiej oswaja?

Na zakończenie rozwinę kwestię łatwiejszego oswajania chomików syryjskich, a karłowatych (z naciskiem na te w typie dżungarka). Oswajanie jest niemal identyczne – charakter jest cechą osobniczą (i bazuje m.in. na doświadczeniach życiowych), dopełniającą temperament (który dziedziczy po przodkach – rodzicach, dziadkach).

W tym wypadku nie dziwmy się, że chomik ze sklepu/rozmnażalni może być agresywny, bojaźliwy czy zwyczajnie… chory (pewne choroby znacznie wpływają na zachowanie zwierzęcia i mogą powodować trwałe nawyki – stereotypie). Te zwierzęta są często źle żywione (więc już dobrobyt matki jest zaburzony) oraz zupełnie niesocjalizowane, nieselekcjonowane w żaden sposób i nie mają zapewnionej opieki weterynaryjnej to naprawdę, nie oczekujmy od wielu osobników stabilności (zwłaszcza na początku). 

Jeśli chodzi o chomiki Roborowskiego to jak pisałam wyżej, są to genialne zwierzęta do obserwacji kiedy nie zależy nam na bardzo dużej interakcji ze zwierzęciem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.