Filmoteka #4: Jak walczą konie?

Filmoteka #4: Jak walczą konie?

– Nie pozwól mu na siebie włazić i przestawiać się tak łbem…
– On się chce przytulić tylko.
– Nie, on włazi i przestawia ciebie jak mu się podoba.
– E tam, tylko chce być bliżej.

W naszej świadomości konie to zwierzęta:

  • spokojne,
  • płochliwe,
  • szlachetne.

Tak już się utarło, bo jakie inne zwierze dało by przez tysiące lat tak dużo innemu gatunkowi? Można stwierdzić, że nasza cywilizacja bez nich była by na zupełnie innym etapie. Przypisujemy im takie cechy jak szlachetność i pokorę.

Nie ma w tym nic złego, o ile nie pójdziemy w skrajność. Konie – jak każde zwierze – zawsze postrzegajmy przez pryzmat jego natury. Znajomość tej natury pozwoli nam nie tylko na uniknięcie niebezpiecznych sytuacji (np. znajomość zasięgu końskich kopyt), ale też większe zrozumienie ich mowy ciała.

Nie bez powodu mówi się, że natura bywa bezwzględna – wręcz nie „bywa”, a po prostu „jest”. Każdy organizm musiał się tej bezwzględności przeciwstawić by żyć. Nie ma w tym nic oczywistego, ale…

… zastanawialiście się kiedyś jak walczą konie?

Jak wygląda starcie dwóch potencjalnie spokojnych, płochliwych zwierząt? Pomyślmy też o tym jaką „bronią” one dysponują – w końcu ewolucja popchała je w stronę ucieczki, ale musiała dać też inne możliwości. Takie, które pozwolą nie tylko przeżyć w starciu z klimatem i drapieżnikiem, ale też konkurencją własnego gatunku.

Najczęściej patrząc na konia zapominamy o tym, że dla każdego organizmu bezpośrednim czynnikiem rozwoju są inni przedstawiciele tego samego gatunku – te same słabości, te same mocne strony.

Konie walczą wtedy kiedy muszą, a wcale nie jest to takie rzadkie 🙂 Część tych zachowań prezentują w stosunku do ludzi – tak, konie sięgają po specyficzne „chwyty” kiedy potrzebują ich by np. zdominować człowieka. Zazwyczaj jest to „małymi kroczkami” przeprowadzane w stosunku do ludzi. Dialog jakim ten wpis otworzyłam pokazuje taki pierwszy etap „próbowania” się z innym osobnikiem.

Wracając do meritum – jak walczą konie? Brutalnie, jak każdy inny gatunek. Poniższy film trwa 4 min, a zwróćcie uwagę na:

  • mowę ciała (np. wymachy głową,  kulenie uszu, co też chroni uszy przed zębami rywala),
  • rejony w jakie celują „zębami”, a kiedy decydują się na kopnięcie,
  • w okolicy 3 minuty jest próba zejścia „do parteru” (na nadgarstki – wybicie rywala z równowagi, mocno osłabia defensywę),
  • dźwięki jakie są wydawane (m.in. „kwiczenie”).
[Film 1] Na tym 4 minutowym filmie mamy „cały arsenał” jakim dysponują konie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.